Łączna liczba wyświetleń

sobota, 27 października 2012

Tak widzialam Chiny

 
Swa podroz po Chinach rozpoczelam od Pekinu Wielkiego Muru, przez Xian i Armie Tarakotowa, Świątynie Shaolin i Suzhou tzw. Wenecje Wschodu a zakonczylam ja w Szanghaju.








 

 

 





 




 













 








16 komentarzy:

  1. to musiało być przeżycie, ja nie dotarłam, za to mój kumpel zrobiła sobie podróż dookoła świata i tam trafił, a drugą osobą jest nasza znajoma autostopowiczka, ale ją to należy podziwiać, bo jest po siedemdziesiątce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufam, ze po 70tce tez bede podrozowac. Dla tej Pani pelen szacunek. W tych najdalszych zakatkach jakich bylam bylam sama, wiec tez podziwiam sie za odwage i determinacje. Jo na pewno tam dotrzesz!!! Wbrew pozorom to nie takie trudne.

      Usuń
  2. Niesamowita podróż! Ja jeszcze tam nie byłam, ale mam nadzieję, że kiedyś będzie mi to dane :-) Napaliłam się po wizycie mojego Taty w tym fantastycznym miejscu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem o tym przekonana. Moim zdaniem kraj jest piekny, ale widzialam piekniejsze. Wies chinska jest fantastyczna. Pekin bardzo mnie rozczarowal. Tam na pewno bym nie wrocila.

      Usuń
  3. Ależ z Ciebie jest Obieżyświat. Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drui Podroze sa wazna czescia mojego zycia.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Bede probowac, choc nie jest to takie proste. Ale obiecuje postarac sie :)

      Usuń
    2. Napisz chociaż jak zorganizowałaś podróż, jakie pokonywałaś odległości i w jaki sposób. Z biurem czy sama?

      Usuń
    3. Nie byłam więc jestem ciekawa:)

      Usuń
    4. Na pewno opisze, obiecuje :) Milego tygodnia!!

      Usuń
  5. to musiała być niezapomniana podróż...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie kazda podroz jest niezapomniana, ta bliska i ta daleka. Na kazda wyprawe buzka mi sie smieje :) Milego tygodnia!!

      Usuń
  6. zazdroszczę eskapady. szczerze. Daleki Wschód to moje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom marzenie jest dosc proste do zrealizowania. Wierz mi. Mnie osobiscie Azja bardzo intresuje jezli chodzi o planowanie podrozy. W styczniu tego roku bylam gotowa (prawie spakowana) na wyjazd do Indii jednak plany o byciu mama zrealizowaly sie bardzo szybko tym samym Indie odlozylam na chwile na polke. Chiny? hmmm Czesciowo, zwlaszcza Pekin, rozczarowaly mnie. W Szanghaju za to chetnie bym pomieszkala. Na pewno warto Chiny zwiedzic. Powodzenia w realizacji planow :)

      Usuń
  7. Zazdroszczę takiej wspaniałej wyprawy. Mam nadzieję, że kiedyś także odwiedzę to magiczne miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń